BYD naładował Yangwanga U7 350 razy w 9 dni. Bateria zachowała 98,7 proc. pojemności

· Redakcja evoto

BYD naładował Yangwanga U7 350 razy w 9 dni. Bateria zachowała 98,7 proc. pojemności
Fot. Retired electrician (CC0) / Wikimedia Commons

Yangwang U7 przejechał 30 tys. km w dziewięć dni i 350 razy ładował się z mocą do 640 kW. Bateria po teście miała 98,7 proc. pojemności. To test producenta, ale uspokaja obawy o szybkie ładowanie.

Yangwang, luksusowa marka koncernu BYD, przejechała sedanem U7 30 tys. km w dziewięć dni i po drodze naładowała go 350 razy na megawatowych ładowarkach Flash. Po teście bateria miała 98,7 proc. pierwotnej pojemności. Próbę opisał w sierpniu serwis CarNewsChina, a 27 sierpnia omówiło ją InsideEVs.

Jak wyglądał test

Według producenta auto wzięto prosto z salonu, bez specjalnego przygotowania w fabryce. Jeździło po torze w Nanning na południu Chin ze stałą prędkością 240 km/h, przy średniej temperaturze powietrza 36°C. Na każdym postoju przyjmowało do 640 kW mocy. Na ładowarce Flash U7 uzupełnia energię od 10 do 97 proc. w 9 minut.

Taka próba bije w baterię z trzech stron naraz: duża prędkość, upał i bardzo szybkie ładowanie podnoszą temperaturę ogniw. Wynik pokazuje przede wszystkim, że układ chłodzenia utrzymał pakiet w bezpiecznym zakresie przez dziewięć dni bez przerwy. InsideEVs przypomina, że degradacja baterii (stopniowa utrata pojemności) jest najszybsza na początku życia auta, a potem zwalnia. Skoro najtrudniejsze pierwsze kilometry przyniosły stratę ok. 1,3 proc., prognoza na kolejne lata wygląda dobrze.

Autor tekstu w InsideEVs dodaje jednak zastrzeżenie. Na zużycie baterii wpływa też czas, czyli tzw. starzenie kalendarzowe, a tego żaden dziewięciodniowy test nie sprawdzi. Pewność da dopiero kilka lat eksploatacji tych aut u klientów. Trzeba też pamiętać, że to test producenta, bez niezależnej weryfikacji.

Kiedy megawatowe ładowanie dotrze do Polski

BYD pokazał system Flash w Europie 8 kwietnia 2026 r. w Paryżu, razem z premierą limuzyny Denza Z9 GT za ok. 115 tys. euro (ok. 500 tys. zł po kursie NBP z 22.09.2026). Ładowarki mają moc do 1500 kW, a koncern zapowiadał budowę 3000 takich stacji w Europie w 2026 r. Denza trafiła na start do siedmiu krajów, m.in. Francji i Niemiec. O Polsce w zapowiedziach nie było mowy.

Modele BYD sprzedawane dziś w Polsce z tej technologii nie korzystają. Najszybciej ładujący w naszym katalogu BYD Sealion 7 przyjmuje do 230 kW prądu stałego (DC, czyli na szybkich ładowarkach przy trasach) i kosztuje od 219 900 zł (cena z 22 września 2026 r.). Ile z obietnic ładowania w pięć minut da się wykorzystać na polskiej sieci, piszemy w analizie Ładowanie w 5 minut: ile z tego zostaje w Polsce.

Dla kierowcy zwykłego elektryka z testu U7 płynie prosty wniosek: częste szybkie ładowanie przy dobrym zarządzaniu temperaturą baterii nie musi jej niszczyć. Jak dbać o akumulator na co dzień, opisujemy w poradniku o żywotności baterii i SOH.

Ten wynik nie jest powodem, by kupować auto pod megawatowe ładowarki, bo BYD nie ogłosił, kiedy i czy postawi je w Polsce. Jest za to mocnym argumentem przeciw obawie, że regularne korzystanie ze stacji DC w trasie szybko zabije baterię.

Źródła: InsideEVs, CnEVPost

Powiązane