Aviloo daje gwarancję baterii używanych elektryków także w Polsce. Rok lub 20 tys. km

· Redakcja evoto

Aviloo daje gwarancję baterii używanych elektryków także w Polsce. Rok lub 20 tys. km
Fot. Wolfmann (CC BY 4.0) / Wikimedia Commons

Używany elektryk z certyfikatem Aviloo dostaje teraz także w Polsce bezpłatną gwarancję baterii na rok lub 20 tys. km. Wysokości rekompensaty i ceny testu na polskim rynku firma jeszcze nie podała.

Austriacka firma Aviloo, która specjalizuje się w diagnostyce akumulatorów aut elektrycznych, rozszerzyła gwarancję baterii dla używanych elektryków na Polskę. Według electrive program obejmuje teraz 26 krajów Europy. Gwarancja jest bezpłatna i przysługuje automatycznie, gdy auto przejdzie test Aviloo FLASH ze spełnieniem wymaganych kryteriów. Na starcie w czerwcu 2026 roku działała tylko we Francji i w Szwecji.

Jak działa gwarancja

Test FLASH trwa ok. trzech minut i odbywa się przez gniazdo diagnostyczne OBD. Aviloo mierzy stan zdrowia baterii, czyli SOH (odsetek pojemności, który został z fabrycznej), a przy okazji sprawdza pracę układu chłodzenia i zdolność do ładowania na tle danych fabrycznych. Firma podkreśla, że wynik nie opiera się na tym, co podaje sam komputer auta. Wskaźniki producentów nie są niezależnie weryfikowane ani ujednolicone między markami.

Na podstawie testu Aviloo wylicza dla konkretnego egzemplarza minimalny poziom SOH. Jeśli w ciągu roku albo 20 tys. km bateria spadnie poniżej tego progu, właściciel dostaje stałą rekompensatę. Jej wysokość ustala się osobno dla każdego rynku i firma nie podała, ile wynosi w Polsce. Nie wiadomo też, ile kosztuje sam test w polskich warunkach.

Usługa jest skierowana przede wszystkim do dealerów, komisów i firm leasingowych. Aviloo wymienia wśród partnerów m.in. Mercedes-Benz, Volvo i Porsche oraz firmy leasingowe i aukcyjne Ayvens, Arval, BCA i Cox Automotive. Prezes Marcus Berger mówi, że gwarancja daje handlarzom i kupującym w całej Europie „poziom pewności, którego wcześniej nie było”.

Jest drobna rozbieżność w liczbach. Charged EVs pisze o 14 nowych rynkach i łącznie 24 krajach, electrive wymienia 26, w tym Polskę.

Co to zmienia przy zakupie używanego elektryka w Polsce

Największa obawa przy używanym elektryku to stan akumulatora, najdroższej części auta. Dotąd kupujący mógł zamówić niezależny test, ale sam wynik nie chronił go przed tym, co stanie się z baterią po zakupie. Teraz certyfikat z Aviloo może dać roczną ochronę, o ile sprzedawca zrobi test i gwarancja zostanie przypisana do auta.

Dane samego Aviloo z ponad 500 tys. testów pokazują, że mediana SOH w badanych modelach po 150 tys. km mieści się w przedziale 87–94 proc., ale poszczególne egzemplarze różnią się mocno. Przykład z raportu: Hyundai Ioniq 5 z baterią 72,6 kWh ma po 150 tys. km medianę 92,8 proc., a rozrzut między autami przekracza 12 punktów procentowych. Średnia dla modelu niewiele więc mówi o konkretnym egzemplarzu. Jak czytać wynik testu i na co jeszcze patrzeć przy oględzinach, opisujemy w poradniku Jak kupić używane auto elektryczne.

Przy zakupie używanego elektryka od dealera albo z leasingu warto pytać wprost o certyfikat Aviloo z gwarancją. Jeśli sprzedawca go nie ma, a auto ma ponad 100 tys. km przebiegu, niezależny test baterii to koszt, który warto ponieść przed podpisaniem umowy. Samą gwarancję traktuj jako dodatek: trwa rok, a kwoty rekompensaty w Polsce wciąż nie znamy.

Źródła: electrive, Charged EVs, lovev.pl

Powiązane