Mercedes wycofuje EQE z oferty w USA na 2027 rok. Znika też Maybach EQS SUV

· Redakcja evoto

Mercedes wycofuje EQE z oferty w USA na 2027 rok. Znika też Maybach EQS SUV
Fot. Ethan Llamas (CC BY-SA 4.0) / Wikimedia Commons

Mercedes-Benz nie będzie oferował EQE w USA w roczniku 2027, łącznie z wersją AMG. Znikają też Maybach EQS 680 SUV i hybryda AMG S63 E Performance. W Polsce EQE jest nadal w sprzedaży od 335 300 zł.

Mercedes-Benz usuwa elektryczną limuzynę EQE z amerykańskiej oferty na rocznik 2027. Rzecznik firmy potwierdził magazynowi Car and Driver, że znikają wszystkie wersje, łącznie ze sportowym Mercedesem-AMG. Z listy w USA wypadają też Maybach EQS 680 SUV, najdroższy elektryczny SUV marki, oraz hybryda plug-in Mercedes-AMG S63 E Performance. EQE był w sprzedaży w Stanach przez trzy lata.

Kto wypada z oferty i dlaczego

Maybach EQS 680 SUV kosztował w USA od 180 tys. dolarów, czyli ok. 683 tys. zł po kursie NBP z 22 września. S63 E Performance to limuzyna z podwójnie doładowanym silnikiem V8 4.0 i silnikiem elektrycznym o łącznej mocy 791 KM, wyceniona na 191 050 dolarów (ok. 725 tys. zł). Jej bateria o pojemności 10,4 kWh pozwala przejechać na prądzie zaledwie 16 mil, czyli ok. 26 km. Pozostałe wersje EQS, zarówno limuzyna, jak i SUV, zostają w ofercie.

Mercedes nie publikuje sprzedaży poszczególnych wersji, ale InsideEVs ocenia, że wszystkie trzy modele sprzedawały się w USA słabo. Ten sam portal nazywa EQE jednym z aut, które najszybciej traciły wartość na rynku wtórnym.

Electrek wpisuje decyzję w szerszą zmianę: pierwsza generacja elektryków z rodziny EQ ustępuje autom na nowej platformie MMA, takim jak CLA i GLB. Mercedes CLA 250+ z baterią 85 kWh ma w USA do 374 mil zasięgu według EPA, czyli ok. 602 km, i kosztuje od 47 250 dolarów (ok. 179 tys. zł). Nowe modele wyglądają bardziej klasycznie od opływowych EQ i mają duży grill. Według Electreka EQS w obu wersjach też zostanie wkrótce zastąpiony nową generacją, choć Mercedes daty nie podał.

EQE w Polsce i na rynku wtórnym

Źródła mówią wyłącznie o ofercie w Stanach Zjednoczonych. Mercedes nie ogłosił w nich końca sprzedaży EQE w Europie, więc nie ma podstaw, by twierdzić, że limuzyna zniknie z polskich salonów. W naszym katalogu Mercedes-Benz EQE jest nadal w sprzedaży od 335 300 zł (cena z 25 lipca, do weryfikacji u dealera), a EQE SUV od 402 000 zł. Dla porównania Mercedes-Benz EQS kosztuje od 507 300 zł (cena z 3 września).

Kierunek jest jednak czytelny. W Europie Mercedes rozwija już auta na nowych platformach, a niedawno w Warszawie pokazał elektrycznego GLA z zasięgiem do 657 km. EQE ładuje się prądem stałym (DC, na szybkich ładowarkach przy trasach) z mocą do 173 kW według naszego katalogu, a nowe CLA do 353 kW. Różnica w czasie postoju w trasie jest odczuwalna.

Dla kupującego wynikają z tego dwie rzeczy. Nowe EQE kupowane dziś to model schyłkowy, a to argument przy negocjacjach z dealerem. Używane EQE z kolei mogą tanieć szybciej niż konkurencja, co jest dobrą wiadomością dla osoby szukającej dużej elektrycznej limuzyny z drugiej ręki. Przed zakupem warto sprawdzić stan baterii, o czym piszemy w poradniku o kupnie używanego elektryka.

Naszym zdaniem nowe EQE ma sens tylko z wyraźnym rabatem. Za podobne pieniądze dostępne są już auta nowej generacji z dużo szybszym ładowaniem, a wycofanie z USA raczej nie pomoże wartości EQE przy odsprzedaży za kilka lat.

Źródła: InsideEVs, Electrek

Powiązane