Węgry: MOL, E.ON i Shell ograniczają wieczorem moc szybkich ładowarek nawet o połowę

· Redakcja evoto

Węgry: MOL, E.ON i Shell ograniczają wieczorem moc szybkich ładowarek nawet o połowę
Fot. Globetrotter19 (CC BY-SA 3.0) / Wikimedia Commons

Na Węgrzech od sierpnia szybkie ładowarki wieczorem działają z mniejszą mocą albo wcale. Powód to susza i elektrownia Paks bez wody do chłodzenia. Ważne dla jadących elektrykiem do Chorwacji.

Na Węgrzech największe sieci szybkich ładowarek od początku sierpnia 2026 r. obcinają wieczorami moc, a część punktów wyłącza. MOL ogranicza swoje stacje do 100 kW, E.ON o połowę, Shell do 150 kW. Powodem jest susza: jedyna węgierska elektrownia jądrowa w Paks nie ma czym się chłodzić, bo w Dunaju brakuje wody.

Kto i ile obciął

Według electrive MOL w sieci MOL Plugee ogranicza ładowarki o mocy co najmniej 150 kW do 100 kW w godzinach 17–22. E.ON od 3 sierpnia w tych samych godzinach zmniejsza o połowę moc dostępną w lokalizacjach o mocy od 300 kW. Firma liczy, że w ten sposób zwalnia do 10 MW mocy w sieci. Shell od 5 sierpnia między 16 a 22 ogranicza każdą ładowarkę na swoich stacjach paliw do 150 kW, a punkty na parkingach sieci Tesco całkiem wyłączył. Metro programowo wyłącza swoje ładowarki codziennie od 16 do 22.

Operator EV.app postawił na cenę. W wieczornym szczycie bierze 420 forintów za kWh, czyli ok. 1,16 euro (ok. 5 zł po kursie NBP z 22 września), żeby kierowcy przenieśli ładowanie na inne godziny.

Skala problemu z energią była duża. Serwis Newsbase podawał 3 sierpnia, że w elektrowni Paks pracował już tylko jeden reaktor, z mocą 240 MW zamiast normalnych 2000 MW. Rząd wydał dekret pozwalający w razie potrzeby odłączać odbiorców i zaapelował do gospodarstw domowych, żeby w godzinach 17–22 nie ładowały aut i ograniczały klimatyzację. Ponad 300 firm dobrowolnie zmniejszyło pobór łącznie o 400 MW, więc do przymusowych wyłączeń nie doszło. Do 22 września nie znaleźliśmy informacji, że operatorzy ładowarek przywrócili pełną moc.

Planując trasę nad Adriatyk

Dla polskiego kierowcy Węgry to przede wszystkim kraj tranzytowy w drodze do Chorwacji. Ograniczenie do 100 kW nie zmieni wiele autom, które i tak ładują się wolniej, ale posiadacz auta z dużą mocą szczytową ładowania straci wieczorem sporo czasu. Moc szczytowa ładowania, czyli najwyższa moc, jaką auto przyjmuje przez krótką chwilę, i tak utrzymuje się zwykle tylko w części sesji. Kiedy stacja obcina moc do 100 kW, tracą przede wszystkim auta, które potrafią przyjąć znacznie więcej.

Praktycznie oznacza to planowanie postojów przed 16 albo po 22 i sprawdzanie aktualnej mocy w aplikacji operatora, bo opis stacji w mapie ładowarek pokazuje wartość nominalną. Dopłata za kWh w szczycie u niektórych operatorów to kolejny powód, żeby ładować za dnia. Jak płacić za ładowanie w innych krajach i jak działa roaming, opisujemy w poradniku o ładowaniu za granicą.

W Polsce nie natrafiliśmy na podobne ograniczenia. Węgierski przypadek pokazuje jednak, że operator ładowarek w kryzysie energetycznym może z dnia na dzień obniżyć moc albo podnieść cenę, a w skrajnym przypadku wyłączyć punkt.

Zdaniem redakcji to ważna lekcja dla całej Europy: przy kłopotach sieci szybkie ładowarki szybko trafiają na listę odbiorców do ograniczenia. Kto jedzie w tym roku elektrykiem przez Węgry, powinien planować ładowanie w ciągu dnia i założyć, że wieczorem stacja da mniej, niż obiecuje jej opis.

Źródła: electrive, Newsbase

Powiązane