Sąd w Monachium: EWE Go ma liczyć roamingowi 0,52 euro za kWh, jak własnym klientom

· Redakcja evoto

Sąd Okręgowy Monachium I nakazał EWE Go naliczać dostawcy roamingu DCS tyle samo co własnym klientom, 0,52 euro za kWh. To pierwszy wyrok o zakazie dyskryminacji cenowej z AFIR. Nie jest prawomocny.

EWE Go liczyło własnym klientom z aplikacji 0,52 euro za kWh, a firmie pośredniczącej w roamingu, Digital Charging Solutions (DCS), 0,837 euro. Sąd Okręgowy Monachium I uznał 6 października, że ta różnica jest nieuzasadniona, i nakazał operatorowi naliczać DCS stawkę 0,52 euro. To pierwszy wyrok, który wykłada zakaz dyskryminacji cenowej z unijnego rozporządzenia AFIR.

Trzy stawki za tę samą energię

Spór dotyczył sposobu, w jaki operator ładowarek (CPO) wycenia prąd dla różnych grup. Według electrive EWE Go brało w tym sporze:

0,52 euro za kWh od klientów korzystających z własnej aplikacji, czyli ok. 2,26 zł po kursie NBP z 22 września; 0,79 euro od płacących ad hoc, ok. 3,43 zł; 0,837 euro od DCS w taryfie Offer2All, ok. 3,64 zł (wyliczenie redakcji: stawki x 4,3463). Dla dostawców roamingu doszła jeszcze opłata blokadowa 0,10 euro za minutę.

Dostawca roamingu płacił więc o ok. 61 proc. więcej niż klient własny (wyliczenie redakcji: 0,837 / 0,52). Sąd uznał tę dopłatę za nieuzasadnioną (w oryginale „not plausible”) i oparł się na art. 5 ust. 3 AFIR. Przepis wymaga, by operatorzy publicznych punktów ładowania nie dyskryminowali cenowo użytkowników końcowych i dostawców usług mobilności. Sprawa ma sygnaturę 33 O 2062/25.

Odszkodowanie i status wyroku

EWE Go ma też zapłacić DCS odszkodowanie za okres od 13 kwietnia 2024 roku, kiedy AFIR zaczęło obowiązywać. Kwoty sąd jeszcze nie ustalił. Wyrok nie jest prawomocny, więc operator może się odwołać, a electrive nie podaje, czy to zrobi.

Dlaczego to ma znaczenie dla kierowcy

Roaming ładowania to usługa, dzięki której jedną kartą albo aplikacją ładujesz na stacjach wielu operatorów. Cena, którą widzisz w aplikacji, powstaje w dwóch krokach: operator stacji sprzedaje prąd dostawcy roamingu, a ten dolicza własną marżę. Jeśli już pierwsza stawka jest zawyżona, rachunek rośnie u końca łańcucha. Monachijski sąd uznał, że w tym przypadku dopłata nie miała uzasadnienia.

Zastrzeżenie jest ważne. To rozstrzygnięcie niemieckiego sądu pierwszej instancji w jednej sprawie, bez mocy wiążącej dla całej Unii. W Polsce samo z siebie nic nie zmieni, jednak AFIR obowiązuje u nas tak samo jak w Niemczech, więc podobny spór mógłby się tu pojawić. Polskiej sprawy tego rodzaju nie znamy.

Wcześniej pisaliśmy, że T&E domaga się przejrzystości cen ładowania na podstawie tego samego rozporządzenia. Wyrok z Monachium jest pierwszym sygnałem, że sądy mogą pomóc w jego egzekwowaniu.

Naszym zdaniem na tańsze ładowanie z roamingiem trzeba poczekać na prawomocny wyrok i na to, czy inne stacje zmienią cenniki. Gdy planujesz wyjazd, porównuj cennik własnej aplikacji operatora z ceną w aplikacji roamingowej. Jak to robić, opisujemy w poradniku o ładowaniu elektryka za granicą.

Źródło: electrive

Powiązane