Alpine A390 GT w teście: 400 KM z trzech silników, 2124 kg i ok. 340 km na autostradzie

· Redakcja evoto

Alpine A390 GT w teście: 400 KM z trzech silników, 2124 kg i ok. 340 km na autostradzie
Fot. Alexander Migl (CC BY-SA 4.0) / Wikimedia Commons

Pierwsza Alpine z napędem 4x4 ma trzy silniki, 400 KM i ponad dwie tony. W teście electrive chwalono prowadzenie, ale na autostradzie auto przejeżdża ok. 340 km, a ładuje się mocą do 150 kW. W Polsce kosztuje od 298 900 zł.

Alpine A390 GT, pierwszy model francuskiej marki z napędem na cztery koła, przeszedł test redakcji electrive. Trzy silniki elektryczne dają razem 400 KM (ok. 295 kW) i 661 Nm, a auto waży 2124 kg. W Polsce A390 GT kosztuje od 298 900 zł, zamówienia przyjmowane są od 31 marca 2026.

Trzy silniki zamiast lekkości

Alpine przez dekady budowało lekkie auta sportowe, a A390 to crossover o długości 4,62 m. Charakter mają ratować silniki: jeden z przodu, bez magnesów trwałych, i dwa z tyłu, każdy napędzający osobne koło. Taki układ pozwala dowolnie rozdzielać siłę między tylne koła (torque vectoring, czyli aktywne wkręcanie auta w zakręt) i według testującego sprawia, że samochód chętnie skręca i wydaje się mniejszy, niż jest. Od 0 do 100 km/h GT przyspiesza w 4,8 s, prędkość maksymalna to 200 km/h. Do sympatycznych drobiazgów electrive zalicza pokrętło siły rekuperacji (odzyskiwania energii przy hamowaniu silnikiem).

Bateria NMC ma 89 kWh pojemności netto; wartości brutto źródło nie podaje. Zasięg według WLTP wynosi 551 km na kołach 20-calowych i 497 km na 21-calowych. W teście auto zużyło ok. 19 kWh/100 km w jeździe mieszanej i ok. 26 kWh/100 km przy prędkościach autostradowych powyżej 130 km/h, co daje realnie ok. 340 km między ładowaniami na trasie.

Słabszą stroną jest ładowanie. A390 GT korzysta z instalacji 400 V, a nie 800 V jak część konkurentów, więc na szybkiej ładowarce prądu stałego (DC) przyjmuje maksymalnie 150 kW. Ładowanie od 10 do 80 proc. (standardowy pomiar czasu szybkiego ładowania) zajmuje ok. 31 minut. W domu, z ładowarki pokładowej 11 kW, pełne ładowanie trwa 9 godz. 45 min; opcjonalna ładowarka 22 kW skraca to do 4 godz. 45 min.

Recenzent wytyka też tylko cztery gwiazdki w Euro NCAP (74 proc. za ochronę dorosłych, drzwi otworzyły się w teście bocznym), brak wentylowanych foteli i brak frunka, bo przednie miejsce zajmuje silnik. Bagażnik ma 532 l, uciąg z hamulcem wynosi 1350 kg.

Ile kosztuje A390 w Polsce

W cenniku podanym przez electrive wersja GT startuje od 67 500 euro, czyli ok. 293 tys. zł po kursie NBP z 22.09.2026. Polski cennik jest zbliżony: 298 900 zł za GT i 338 900 zł za mocniejszą odmianę GTS (470 KM), którą będzie można zamówić w czwartym kwartale 2026. Opcje potrafią szybko podnieść kwotę: w cenniku europejskim 21-calowe kute felgi kosztują 1800 euro, a fotele Sabelt z masażem 2500 euro.

Za podobne pieniądze polski katalog oferuje choćby Polestar 4 od 271 900 zł albo Kia EV6 od 212 900 zł (ceny z lipca i września 2026), oba z szybszym ładowaniem DC. Kto planuje dużo tras, powinien przeliczyć autostradowe 340 km według naszego poradnika o realnym zasięgu elektryka.

A390 GT kupuje się dla prowadzenia i designu. Jeśli ważniejsze są postoje przy ładowarce, 150 kW w aucie za prawie 300 tys. zł to argument przeciw.

Źródła: electrive, francuskie.pl

Powiązane