GM wybrał fabrykę ogniw LMR: o 33 proc. więcej energii niż LFP, pierwsze auto w 2028 roku
· Redakcja evoto

Ultium Cells, spółka GM i LG Energy Solution, przebuduje fabrykę w Tennessee pod ogniwa LMR bogate w mangan. Mają mieć o 33 proc. więcej energii niż LFP w podobnej cenie. Pierwsze auto w 2028 roku.
General Motors wskazał fabrykę, w której zacznie masowo produkować ogniwa LMR. Będzie to zakład Ultium Cells w Spring Hill w stanie Tennessee, wspólna spółka GM i koreańskiego LG Energy Solution. Przebudowa ruszy jeszcze w 2026 roku i ma się skończyć w 2028 roku, kiedy GM chce pokazać pierwsze auto z nową baterią. Koncern obiecuje o 33 proc. wyższą gęstość energii niż w ogniwach LFP przy porównywalnym koszcie.
GM zaprezentował technologię w maju 2025 roku, ale dopiero teraz podał miejsce produkcji. Według Electrek ma to być pierwsza na świecie masowa produkcja ogniw LMR w formie pryzmatycznej (płaskich prostopadłościanów, które łatwo upakować w dużej baterii). Fabryka zatrudni 500 nowych osób, a cała załoga wzrośnie do 1700.
LMR, LFP i NMC w kilku zdaniach
Dzisiejsze elektryki jeżdżą głównie na dwóch rodzinach ogniw. LFP (litowo-żelazowo-fosforanowa) to chemia tańsza i trwalsza, ale przy tej samej masie mieści mniej energii, więc daje mniejszy zasięg. Ma ją wiele tańszych aut, np. Citroën ë-C3, który w naszym katalogu kosztuje od 89 500 zł (cena z 3 września). NMC (nikiel-mangan-kobalt) mieści więcej energii, tylko że nikiel i kobalt są drogie, a ich wydobycie budzi kontrowersje.
LMR (od ang. lithium manganese-rich, czyli bogate w mangan) próbuje połączyć zalety obu: zamienia znaczną część niklu i kobaltu na mangan, który jest tańszy i łatwiej dostępny. Według GM daje to więcej energii niż LFP w cenie zbliżonej do LFP. Najwyższe zasięgi koncern zostawia jednak ogniwom wysokoniklowym. Kurt Kelty, wiceprezes GM ds. baterii, mówi, że LMR ma pozwolić „przeskoczyć dzisiejsze tańsze chemie” i dać niższy koszt przy lepszych osiągach.
Na pierwszy ogień pójdą elektryczne pickupy i duże SUV-y. GM celuje w ponad 400 mil zasięgu, czyli ok. 640 km według amerykańskiej normy EPA (ostrzejszej od europejskiego WLTP, więc wyników nie da się porównać wprost). Dziś najdalej w ofercie koncernu jeździ Chevrolet Silverado EV z baterią wysokoniklową: do 478 mil (ok. 770 km EPA), w cenie od 55 895 dolarów, czyli ok. 212 tys. zł po kursie NBP z 22 września.
Co z tego wynika dla kupujących w Europie
Na razie niewiele i warto to powiedzieć wprost. Ogniwa powstaną w USA, trafią do dużych amerykańskich aut, a pierwsze z nich pojawi się najwcześniej w 2028 roku. W naszym katalogu nie ma żadnego modelu GM. LG Energy Solution ma wprawdzie fabrykę ogniw pod Wrocławiem, ale ogłoszenie GM dotyczy wyłącznie Tennessee.
Pośredni efekt może być większy. Jeśli LMR spełni obietnice, producenci dostaną trzecią drogę między tanim LFP a drogim NMC, a to może z czasem obniżyć ceny baterii także w autach sprzedawanych w Europie. Na razie to zapowiedź jednej firmy bez niezależnych testów. Szerzej o tym, która chemia ma szansę wygrać, piszemy w analizie dokąd idą chemie ogniw.
Kto kupuje elektryka teraz, wybiera między LFP i NMC. Różnice w codziennej eksploatacji (ładowanie do 100 proc., zachowanie zimą, trwałość) rozpisujemy w poradniku LFP czy NMC – którą baterię wybrać. Naszym zdaniem na LMR nie ma sensu czekać z zakupem: pierwsze auta z tą chemią to amerykańskie pickupy z 2028 roku, a ich ewentualny wpływ na ceny w Polsce to perspektywa kilku lat.
Źródło: Electrek