Hyundai Ioniq 9 Calligraphy Black Ink w Europie. W Polsce kosztuje 408 tys. zł
· Redakcja evoto

Najdroższa wersja siedmiomiejscowego Ioniqa 9 dotarła do Europy. W Niemczech kosztuje od 89 950 euro, a w polskim cenniku figuruje jako Calligraphy Black za 408 000 zł. Technicznie to zwykła Calligraphy Performance w czarnym wydaniu.
Hyundai wprowadził do sprzedaży w Europie i Wielkiej Brytanii odmianę Calligraphy Black Ink, nowy szczyt gamy siedmiomiejscowego Ioniqa 9. W Niemczech kosztuje od 89 950 euro (ok. 391 tys. zł po kursie NBP z 22.09.2026), na Wyspach od 79 320 funtów (ok. 402 tys. zł). W Polsce ta wersja jest już w oficjalnym cenniku pod nazwą Calligraphy Black: 408 000 zł w cenie katalogowej i 403 000 zł w promocji.
Czarne detale, ta sama technika
Black Ink pokazano w kwietniu w amerykańskiej fabryce Hyundaia w Georgii. Od zwykłej Calligraphy różni się niemal wyłącznie wyglądem. Na zewnątrz ma przyciemnione logo, własny wzór 21-calowych felg i błyszczącą czarną listwę na klapie. Europejczycy wybiorą jeden z dwóch lakierów, Abyss Black Pearl albo Serenity White Pearl, Amerykanie dostaną tylko czarny. W kabinie są czarna skóra Nappa na fotelach i kierownicy oraz czarne aluminium na desce.
Napęd pozostaje bez zmian. Według polskiego cennika (nr 3, ważny od 1 lipca 2026) Calligraphy Black ma dwa silniki o łącznej mocy 320 kW, czyli 435 KM, 700 Nm i baterię 110 kWh. Electrek podaje 422 koni mechanicznych w jednostkach amerykańskich (hp). Zasięg w normie WLTP wynosi 600 km przy zużyciu 20,6 kWh/100 km. Do setki auto przyspiesza w 5,2 s.
Ładowanie wygląda tak samo jak w pozostałych wersjach. Szczytowa moc przy szybkiej ładowarce prądu stałego (DC, czyli przy trasach) to 230 kW, a uzupełnienie baterii od 10 do 80 proc. trwa według Hyundaia 24 minuty na stacji o mocy co najmniej 350 kW i 37 minut na słupku 150 kW. Z domowego wallboxa 11 kW pełne ładowanie od 10 proc. zajmie około 10 godzin. Kupujący wybiera układ sześcio- albo siedmiomiejscowy.
Polska cena na tle Niemiec
Porównanie wypada dla polskiego klienta lepiej, niż sugerują same kwoty. Niemiecka cena po przeliczeniu to ok. 391 tys. zł, polska katalogowa 408 tys. zł. Po odjęciu VAT (19 proc. w Niemczech, 23 proc. w Polsce) obie ceny zbiegają się do poziomu ok. 329 tys. zł netto w Niemczech i ok. 332 tys. zł netto w Polsce (szacunek redakcji evoto: kurs średni NBP z 22 września, bez korekty o różnice w wyposażeniu). Przy cenie promocyjnej 403 000 zł polska netto wychodzi nawet nieco niżej, ok. 328 tys. zł.
W polskiej gamie Black kosztuje 10 400 zł więcej niż zwykła Calligraphy z tym samym napędem Performance (397 600 zł). Najtańszy Ioniq 9 z bieżącego cennika, Techniq z napędem na tył i zasięgiem 620 km WLTP, kosztuje 317 600 zł. W naszym katalogu Hyundai Ioniq 9 figuruje od 299 900 zł (aktualizacja z 26 lipca), co najpewniej dotyczy egzemplarzy starszego rocznika. Na stronie Hyundaia widnieje też oferta od 289 900 zł dla aut z rocznika 2025. Konkurencyjna Kia EV9, zbudowana na tej samej platformie, zaczyna się od 328 200 zł (stan z 3 września).
Kto patrzy na Ioniqa 9 jako auto do ciągnięcia przyczepy, znajdzie w cenniku 2500 kg uciągu z hamulcem w wersjach AWD. Ile to kosztuje zasięgu, opisujemy w poradniku Elektryk z hakiem.
Black Ink ma sens tylko dla kogoś, kto i tak brałby Calligraphy Performance i chce czarnego wykończenia. Rodzinie wystarczy zwykła Calligraphy z napędem 313 KM za 387 600 zł: ma 606 km zasięgu WLTP, przyspiesza do setki w 6,7 s i zostawia ponad 20 tys. zł na wyposażenie.
Źródła: Electrek, Hyundai Motor Poland – cennik Ioniq 9 MY2027