IEA: droga ropa dała rekordy sprzedaży aut z wtyczką w 50 krajach, prognoza 29 proc.
· Redakcja evoto
Kryzys naftowy po 28 lutego napędził sprzedaż elektryków i hybryd plug-in: 50 krajów z rekordem w II kwartale, 24 proc. rynku w półroczu. Polska idzie w przeciwną stronę, bo skończyły się dopłaty.
W drugim kwartale 2026 roku 50 państw pobiło kwartalne rekordy sprzedaży samochodów elektrycznych i hybryd plug-in. Tak wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) z 30 lipca. Agencja wiąże ten skok z drożejącą ropą po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie 28 lutego i podnosi prognozę: auta z wtyczką mają w tym roku odpowiadać za 29 proc. światowej sprzedaży nowych samochodów (wcześniej szacowała 28 proc.).
9 mln aut w pół roku mimo kurczącego się rynku
W pierwszym półroczu producenci sprzedali na świecie ponad 9 mln elektryków i hybryd plug-in, z czego ponad 5 mln przypadło na drugi kwartał. Sprzedaż aut z wtyczką wzrosła między pierwszym a drugim kwartałem o 35 proc., podczas gdy cały rynek samochodów skurczył się w półroczu o 5 proc. rok do roku. Po sześciu miesiącach auta z wtyczką mają 24 proc. udziału w sprzedaży lekkich pojazdów.
IEA opisuje kryzys naftowy jako największe zakłócenie dostaw w historii. Najszybciej reagowały kraje, które kupują ropę za granicą. W Australii, Indiach, Brazylii, Korei Południowej i Wietnamie sprzedaż aut z wtyczką w okresie marzec–czerwiec była mniej więcej dwa razy wyższa niż rok wcześniej. Rządy dokładały zachęty: Australia w maju wzmocniła dopłaty, Tajlandia w kwietniu uruchomiła preferencyjne kredyty na elektryki, Wietnam przedłużył niższe podatki do 2030 roku, Francja niemal podwaja publiczne pieniądze na elektryfikację, a Hiszpania utrzymała ulgi na zakup auta i montaż ładowarki.
Dwa największe rynki idą w innym kierunku. W Chinach sprzedaż wszystkich aut spadła w półroczu o 20 proc., a pojazdów z wtyczką mniej, bo ograniczono dopłaty; mimo to elektryki mają tam ponad 60 proc. rynku. W USA po likwidacji federalnej ulgi podatkowej sprzedaż jest niższa niż rok temu, choć drugi kwartał był najlepszy od wygaśnięcia ulgi.
Polska jedzie pod prąd
U nas dane wyglądają zupełnie inaczej. Według IBRM Samar, który opiera się na CEPiK, udział aut w pełni elektrycznych w rejestracjach nowych osobówek spadł w sierpniu 2026 roku do 4,7 proc., z 7,8 proc. rok wcześniej. Branża wskazuje przede wszystkim brak dopłat: nabór w programie NaszEauto jest zakończony od 30 kwietnia 2026 roku. Szczegółowe liczby rejestracji z CEPiK zbieramy w rankingu sprzedaży.
Z raportu IEA wynika jednak coś, co dotyczy również polskiego kierowcy. Droga ropa podnosi koszt jazdy autem spalinowym, a ładowanie w domu, szczególnie w taryfie G12 lub z fotowoltaiką, od cen paliw nie zależy. Im dłużej benzyna jest droga, tym szybciej elektryk odrabia wyższą cenę zakupu. Jak to policzyć dla własnego przebiegu, pokazujemy w poradniku o kosztach eksploatacji i TCO.
Uważamy, że kryzys naftowy działa w Polsce słabiej niż na świecie, bo tutaj zbiegł się z końcem dopłat. Kto rozważa elektryka, powinien dziś liczyć całkowity koszt posiadania przy obecnych cenach paliw, a nie czekać na ewentualne nowe dopłaty.
Źródła: InsideEVs, IEA, iMagazine (dane Samar)