Ionity stawia budki z terminalem kart: 464 lokalizacje, ad hoc 0,69 euro za kWh
· Redakcja evoto
Zamiast czytnika przy każdej ładowarce Ionity stawia na parkach jedną budkę z terminalem kart. Ad hoc kosztuje 0,69 euro za kWh. Przebudowa obejmuje 464 lokalizacje w 22 krajach.
Podjeżdżasz do ładowarki Ionity bez aplikacji i bez karty od operatora. Na części parków czeka tam teraz słup z czytnikiem kart w kształcie budki lęgowej dla ptaków. Ionity montuje takie „Birdhouse” zamiast terminala płatniczego przy każdej ładowarce, a ładowanie ad hoc (bez konta i abonamentu) kosztuje 0,69 euro za kWh, czyli ok. 3 zł po kursie NBP z 22 września.
Najpierw ładowarka, potem budka
Schemat jest inny niż na zwykłej stacji. Wybierasz stanowisko i uruchamiasz jego wyświetlacz, potem idziesz do wspólnego terminala i płacisz zbliżeniowo kartą, a dopiero wtedy wpinasz kabel. Kto ładuje przez aplikację albo kartę dostawcy, płaci tak jak dotąd, wprost przy stanowisku.
Powód jest praktyczny. Przy starszych ładowarkach nie da się łatwo dobudować czytnika do każdego słupka, więc Ionity stawia jedno urządzenie na kilka stanowisk. Felix Sold, szef marketingu Ionity, powiedział, że rozwiązanie wynika z wymogów AFIR (unijnego rozporządzenia o infrastrukturze paliw alternatywnych, które nakazuje płatność kartą na nowych publicznych ładowarkach), a kształt budki wybrano dlatego, że i tak trzeba było dostawić dodatkową skrzynkę. Skoro tak, miała wyglądać dobrze. Ptasia stylizacja pasuje do symbolu marki, którym jest kania ruda.
Skala: 464 lokalizacje w 22 krajach
Według electrive przebudowa obejmuje 464 lokalizacje w 22 krajach. W Niemczech działa już ponad 60 takich terminali, między innymi w Gruibingen Süd, Riedener Wald West i Haidt Süd. Kolejne mają być dodawane na bieżąco. Źródło nie wymienia polskich lokalizacji ani nie podaje harmonogramu dla poszczególnych krajów, więc nie wiemy, kiedy i czy budka stanie przy trasie w Polsce.
Kwota 0,69 euro za kWh dotyczy płatności ad hoc. Przy sesji na 40 kWh to 27,60 euro, czyli ok. 120 zł (wyliczenie redakcji: 40 x 0,69 x 4,3463). Subskrypcje i aplikacje są zwykle tańsze, o czym piszemy w tekście o taryfach Polestar Charge, gdzie Ionity ma do 30 proc. rabatu.
Co to znaczy dla kogoś bez aplikacji w Polsce
Kto zamierza jeździć elektrykiem po Europie, nie musi zakładać pięciu kont, żeby naładować auto na trasie. Karta bankowa wystarczy, a budka jest tylko jednym z miejsc, gdzie ją przyłożysz. Cena bez abonamentu jest jednak wyraźnie wyższa niż przy rozliczeniu przez dostawcę usług ładowania.
Naszym zdaniem karta płatnicza jako plan awaryjny jest dobrym rozwiązaniem, ale na stałe nie warto na niej polegać. Przed wyjazdem za granicę sprawdź w poradniku, jak ładować w Europie, i zainstaluj jedną aplikację z roamingiem ładowania, bo na dłuższej trasie różnica 0,69 euro kontra niższa stawka abonamentowa rośnie z każdą sesją.
Źródło: electrive