Irizar dostarczył 31 elektrycznych autobusów dla GZM. Projekt za 133,7 mln zł z KPO
· Redakcja evoto

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ma komplet 31 elektrycznych autobusów Irizar i 20 ładowarek zajezdniowych. Projekt kosztował 133,7 mln zł, a ponad 91 proc. kosztów kwalifikowanych pokrył KPO.
Hiszpański producent Irizar e-mobility zakończył dostawę 31 autobusów elektrycznych dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Projekt jest wart 133,7 mln zł, a ponad 91 proc. kosztów kwalifikowanych pokrywa Krajowy Plan Odbudowy (KPO). Metropolia pokazała nowe autobusy w lipcu, po odbiorach technicznych. O zakończeniu dostaw poinformował 21 września serwis CleanTechnica.
Kto dostał autobusy i jakie ładowarki
Zamówienie obejmuje 15 autobusów 12-metrowych i 16 przegubowych o długości 18 metrów. Krótsze trafiły do PKM Sosnowiec (8 sztuk) i PKM Świerklaniec (7), przegubowe do PKM Katowice (9) i PKM Gliwice (7).
W pakiecie jest też 20 ładowarek zajezdniowych, czyli stojących w zajezdniach: 18 podwójnych o mocy 80 kW, jedna potrójna 120 kW i jedna 180 kW. Irizar dostarczył je razem ze stacjami transformatorowymi. Umowa, zmieniona w kwietniu 2026 roku, obejmuje także serwis gwarancyjny i pogwarancyjny oraz szkolenia kierowców. Wychodzi ok. 4,3 mln zł na jeden autobus razem z ładowarkami, infrastrukturą i serwisem (szacunek redakcji evoto: 133,7 mln zł podzielone przez 31 pojazdów, bez rozbicia na pozycje, którego źródło nie podaje).
Autobusy Irizara to część metropolitalnego programu Zielony Transport GZM. Z pieniędzy KPO czterej przewoźnicy dostają w sumie 73 autobusy bateryjne (42 od Solarisa i 31 od Irizara) oraz 45 ładowarek. Metropolia ma już osiem autobusów wodorowych, a w planach są kolejne 24 elektryki i 16 ładowarek.
Dla Irizara to kolejny polski kontrakt. W listopadzie 2025 roku firma ogłosiła zamówienia z czterech miast: Kraków kupuje 22 autobusy 12-metrowe (cztery jeżdżą tam od 2023 roku), Bielsko-Biała 12, Nowy Sącz pięć 10-metrowych, a Warszawa 10 krótkich autobusów z panelami słonecznymi o mocy ponad 1 kW i opcją na kolejne 10.
Co z tego ma mieszkaniec Śląska
Przede wszystkim mniej spalin i hałasu na trasach, którymi jeżdżą te autobusy. W Katowicach działa już strefa czystego transportu, a elektryczne autobusy komunikacji miejskiej wpisują się w ten sam kierunek.
Przewoźnicy miejscy mają na elektryczne autobusy pieniądze z KPO. Kierowcy osobówek od 30 kwietnia 2026 roku takiego wsparcia nie mają: nabór w programie NaszEauto zakończył się i nowego programu dopłat dla osób prywatnych nie ogłoszono.
Model ładowania jest ten sam co u większości właścicieli elektryków: autobusy ładują się w zajezdni, kierowca osobówki w garażu albo pod blokiem. Jak zorganizować ładowanie w domu, opisujemy w poradniku jak ładować auto elektryczne w domu.
Naszym zdaniem najmocniejszym punktem tego kontraktu jest serwis pogwarancyjny zapisany w umowie. Przy flocie kupionej na lata to on zdecyduje, czy autobusy będą jeździć, a nie stać w zajezdni czekając na części.
Źródło: CleanTechnica