Mercedes testuje ogniwa Gen4 od ProLogium. Producent obiecuje 400 Wh/kg
· Redakcja evoto

Mercedes-Benz sprawdzi ogniwa Gen4 tajwańskiego ProLogium z niepalnym elektrolitem. Producent deklaruje do 400 Wh/kg i ładowanie 5–80 proc. w 6,4 minuty, ale decyzji o produkcji seryjnej nie ma.
Mercedes-Benz dostał pierwszeństwo w dostępie do ogniw czwartej generacji (Gen4) tajwańskiej firmy ProLogium. Obie firmy ogłosiły 24 września umowę testową: Mercedes sprawdzi ogniwa pod kątem elektrycznym, termicznym i bezpieczeństwa we własnych laboratoriach oraz w zewnętrznych instytutach. ProLogium deklaruje dla Gen4 do 400 Wh/kg i ładowanie od 5 do 80 proc. w 6,4 minuty. Decyzji o produkcji seryjnej nie ma.
Co obiecuje Gen4
ProLogium nazywa swoją technologię baterią litowo-ceramiczną, a Electrek zalicza ją do ogniw solid-state. Gen4 ma niepalny elektrolit nieorganiczny i ceramiczny separator (przegrodę między elektrodami). Producent obiecuje dużą gęstość energii, szybkie ładowanie, wysoką moc i dobre zachowanie w mrozie. Obie liczby z leadu pochodzą od ProLogium i nikt ich jeszcze nie sprawdził niezależnie. electrive zwraca uwagę, że w samym komunikacie o umowie z Mercedesem parametrów nie podano.
Jakiś punkt odniesienia jednak jest. TÜV zbadał wcześniejszą generację 3.5: duże ogniwo o pojemności 185,4 Ah osiągnęło 381 Wh/kg i 903 Wh/l. Dla porównania najlepsze dziś ogniwa NMC mają według wyliczeń Electreka 250–300 Wh/kg, o czym pisaliśmy przy zapowiedzi ogniw Geely o gęstości 500 Wh/kg. To jednak wartości dla ogniwa, a gotowy pakiet z obudową i chłodzeniem zawsze wypada słabiej.
Dziesięć lat współpracy i fabryka we Francji
Mercedes współpracuje z ProLogium od 2016 roku. W 2022 roku zainwestował w firmę kwotę opisywaną jako wysoka dwucyfrowa liczba milionów euro, ma przedstawiciela w jej radzie i razem rozwija ogniwa. Wcześniej testował formaty pouch i pryzmatyczne (ogniwa w miękkiej saszetce i w sztywnej obudowie) oraz konstrukcję bipolarną.
ProLogium produkuje ogniwa w skali gigawatogodzin na Tajwanie, w fabryce otwartej w maju 2024 roku. W lutym 2026 roku firma wmurowała kamień węgielny pod zakład w Dunkierce. Pierwszy etap ma dać 4 GWh rocznie do 2030 roku, docelowo moce mają urosnąć do 44 GWh. Spółka połączyła się w maju ze SPAC-iem i do końca roku chce wejść na Nasdaq pod symbolem PRLG.
Mercedes nie stawia na jednego dostawcę. Od 2021 roku rozwija ogniwa z amerykańskim Factorial Energy: we wrześniu 2025 roku prototypowy EQS ze 106 takimi ogniwami przejechał ponad 1200 km na jednym ładowaniu. Electrek podaje, że pierwszy seryjny Mercedes z baterią solid-state ma trafić na rynek do 2030 roku. BYD zapowiada swój pierwszy model z takimi ogniwami na 2027 rok.
Co z tego wynika dla kupującego Mercedesa w Polsce
W salonach nic się na razie nie zmienia. Najbliżej technologii testowanej przez Mercedesa jest flagowy Mercedes-Benz EQS, dziś z klasycznymi ogniwami litowo-jonowymi, od 507 300 zł według naszego katalogu (aktualizacja 3 września 2026) i z zasięgiem do 919 km WLTP. Jeśli nowa chemia trafi do seryjnych aut, zwykle zaczyna się od modeli z górnej półki.
Dla Polski ciekawsza od rekordów gęstości jest Dunkierka. Europejska fabryka ogniw oznacza krótszy łańcuch dostaw i mniejszą zależność od importu z Azji, choć do 2030 roku jej pierwszy etap da niewiele. Niepalny elektrolit wraca też w dyskusji o pożarach aut elektrycznych w garażach podziemnych, którą porządkujemy w poradniku o bezpieczeństwie aut elektrycznych.
Naszym zdaniem umowa testowa to informacja o tym, że Mercedes trzyma kilka drzwi otwartych, bez żadnej obietnicy dla klientów. Wiarygodną datę da dopiero ogłoszenie konkretnego modelu, a tej w komunikacie nie ma.