Molicel P70X: ogniwo dla hybryd z 96 proc. pojemności po milionie cykli

· Redakcja evoto

Tajwański Molicel pokazał ogniwo 21700 dla hybryd, które reaguje prawie jak superkondensator i po milionie cykli ma zachowywać 96 proc. pojemności. Producent nie podał jeszcze, w jakich autach je zobaczymy.

Tajwański producent ogniw Molicel pokazał INR-21700-P70X, pierwsze ogniwo z nowej serii PX przeznaczonej dla samochodów hybrydowych. Przy pojemności 7000 mAh i energii właściwej 340 Wh/kg ma ono oddawać prąd w sposób zbliżony do superkondensatora. Według producenta po milionie cykli pracy zachowuje 96 proc. pojemności.

Liczby z karty katalogowej

21700 to format cylindrycznego ogniwa o średnicy 21 mm i długości 70 mm, podobny do tego, z którego składa się część baterii samochodów elektrycznych. Nowość P70X leży w mocy. Ogniwo znosi ciągłe rozładowanie prądem 30C, czyli takim, który teoretycznie opróżniłby je w dwie minuty. Przez pięć sekund może oddać szczytowo 900 W, a na przejście w tryb pełnej mocy potrzebuje mniej niż 200 mikrosekund.

Ten ostatni parametr tłumaczy porównanie z superkondensatorem. Superkondensator to magazyn energii, który ładuje się i rozładowuje niemal natychmiast, ale mieści jej niewiele. Klasyczne ogniwo litowo-jonowe ma odwrotne cechy. Molicel twierdzi, że P70X łączy jedno z drugim, a prezes firmy Casey Shiue mówi, że daje to napędom hybrydowym więcej mocy i dłuższą żywotność przy wyższym poziomie bezpieczeństwa.

W hybrydzie bateria pracuje inaczej niż w elektryku. Jest mała, a przy każdym przyspieszeniu i hamowaniu przechodzi krótki, płytki cykl: oddaje prąd do silnika elektrycznego, po czym przyjmuje energię z rekuperacji. W ciągu życia auta takich cykli są setki tysięcy. Molicel testował serię PX właśnie takim profilem: impuls +10C przez 10 sekund, potem −2C przez 110 sekund, z limitem temperatury 83°C. Po milionie takich powtórzeń ogniwo miało 96 proc. początkowej pojemności. To wynik laboratoryjny producenta, niezależnych testów źródło nie podaje.

Molicel pisze też o bezpieczeństwie. Ogniwo przeszło ocenę UL9540A, czyli test tego, jak zachowuje się przy niekontrolowanym przegrzaniu. Materiał monokrystaliczny ma wydzielać przy awarii prawie o połowę mniej ciepła niż tradycyjny polikrystaliczny, a uszkodzone ogniwo raczej dymi, niż gwałtownie wyrzuca gazy. Dlatego firma kieruje je także do awaryjnych zasilaczy w centrach danych.

Co to zmienia dla kupującego hybrydę

Rynek, w który celuje Molicel, jest duży. Według danych ICCT przytoczonych przez Charged EVs hybrydy miały w 2025 roku 24 proc. sprzedaży nowych aut w Europie, a w USA zbliżyły się do 20 proc. Danych dla Polski źródło nie podaje. Kto rozważa przesiadkę z hybrydy od razu na elektryka podobnej wielkości, znajdzie w naszym katalogu np. Toyotę C-HR+ od 159 900 zł (aktualizacja ceny 3 września 2026).

Molicel nie podał, który producent aut użyje P70X ani kiedy ogniwo trafi do seryjnych samochodów. Dla osoby, która w tym lub przyszłym roku wybiera między hybrydą a elektrykiem, nic się więc nie zmienia; różnice między HEV, PHEV i BEV opisujemy w poradniku BEV, PHEV, HEV czy MHEV. Szerzej o tym, dokąd zmierzają chemie ogniw, piszemy w analizie trendów w chemii ogniw.

Naszym zdaniem P70X jest ciekawy głównie jako znak, gdzie producenci ogniw widzą pieniądze w latach 2026–2027. Jeśli taka bateria trafi do seryjnych hybryd, najbardziej skorzysta za kilka lat kupujący używane auto, bo mniej będzie musiał się martwić wymianą zużytego akumulatora.

Źródło: Charged EVs

Powiązane