Suzuki e Sky za ok. 51 tys. zł w Japonii. Kei car z ogniwami BYD tańszy od BYD Racco
· Redakcja evoto
Elektryczny kei car Suzuki e Sky wejdzie do sprzedaży w Japonii 16 listopada za ok. 2,12 mln jenów, czyli ok. 51 tys. zł. Ogniwa dostarcza BYD, a auto ma być tańsze od BYD Racco i przejechać dalej.
Suzuki wprowadzi elektrycznego kei cara e Sky na rynek japoński 16 listopada. Według dziennika Nikkei, na który powołuje się Electrek, cena wyniesie ok. 2,12 mln jenów, czyli ok. 13,5 tys. dolarów. To równowartość ok. 51 tys. zł po kursie NBP z 22 września. Przy takiej cenie e Sky byłby najtańszym elektrykiem w tej klasie w Japonii i odebrałby ten tytuł BYD Racco.
Konstrukcję auta, baterię i plany wejścia do Europy w 2027 roku opisaliśmy w sierpniu w tekście o Suzuki e Sky. Nowe są data premiery sprzedażowej, cena i porównanie z rywalami w Japonii.
Suzuki z ogniwami BYD przeciw BYD
Najciekawszy szczegół dotyczy dostawcy. Ogniwa LFP (tańsza i trwalsza chemia, ale cięższa) do e Sky dostarcza bateryjna spółka BYD, czyli firma, której model Suzuki ma podciąć. BYD Racco kosztuje w Japonii od 2,145 mln jenów (ok. 13,6 tys. dolarów, ok. 52 tys. zł). Różnica w cenie jest więc symboliczna, wynosi ok. 25 tys. jenów.
Większa jest różnica w zasięgu. Najtańszy Racco 200 ma baterię 22,4 kWh i 210 km zasięgu w japońskim cyklu WLTC. Suzuki deklaruje dla e Sky do 310 km w tym samym cyklu i zużycie energii 97 Wh na kilometr, które nazywa najlepszym w klasie. Droższe odmiany Racco z baterią 35,84 kWh przejeżdżają według BYD do 320 km. Oba modele wypadają taniej i dalej niż Nissan Sakura, który startuje od 2 448 600 jenów (ok. 15 tys. dolarów, ok. 57 tys. zł).
WLTC to japońska odmiana procedury WLTP i wyniki obu cykli nie są identyczne. Europejskiej homologacji e Sky na razie nie ma, więc 310 km traktujemy jako orientację, a nie wynik, którego można się spodziewać w UE. Jak porównywać zasięgi z różnych rynków, tłumaczymy w poradniku o normach WLTP, EPA i CLTC.
Japoński rząd nie ogłosił jeszcze dopłaty do e Sky. Jeśli auto dostanie tyle co dostawczy kei elektryk Suzuki e-Every, czyli 568 tys. jenów, jego cena zbliży się do spalinowego Suzuki Spacia, najpopularniejszego kei cara marki, który kosztuje od 1,53 mln jenów (niecałe 10 tys. dolarów). BYD chce do końca 2026 roku sprzedać w Japonii 10 tys. egzemplarzy Racco. W pierwszych dwóch tygodniach zebrał 1000 zamówień.
Co z tego wynika dla kupującego w Polsce
Japońska cena nie przekłada się na polską. Suzuki zapowiadało start w Europie od Wielkiej Brytanii i Włoch, z ceną brytyjską poniżej 20 tys. funtów, a Polski nie wymieniło wśród pierwszych rynków. BYD z kolei zapowiada przeniesienie techniki Racco do małego elektryka dla Europy.
Dziś w Polsce najtańsze elektryki w naszym katalogu to Dacia Spring od 73 500 zł (cena z 28 września), BYD Dolphin Surf od 82 700 zł i Leapmotor T03 od 84 900 zł (obie ceny z 3 września). Japońskie 51 tys. zł to cena bez kosztów europejskiej homologacji, transportu, cła i polskiego VAT, więc nie należy jej traktować jako zapowiedzi.
Naszym zdaniem wojna cenowa kei carów w Japonii jest dla Europy sygnałem, że małe auta z ogniwami LFP da się wycenić w okolicach 50 tys. zł. Kto chce kupić tani elektryk do miasta w ciągu roku, powinien jednak wybierać spośród modeli dostępnych w polskich salonach, bo e Sky nie ma u nas ani ceny, ani daty.
Źródło: Electrek