T&E: Europa przepłaca za diesla 203 mln euro dziennie, kierowca 19 euro na tankowaniu
· Redakcja evoto

Według Transport & Environment Europa przepłaca za olej napędowy 203 mln euro dziennie, a kierowca diesla ok. 19 euro przy każdym tankowaniu. Organizacja proponuje wolniejszą jazdę na autostradach, podatek od nadzwyczajnych zysków i premie za złomowanie.
Europa płaci dziś za olej napędowy ok. 203 mln euro dziennie więcej niż przed zawirowaniami na rynku paliw, wylicza organizacja Transport & Environment (T&E) w raporcie opisanym 22 września przez CleanTechnica. To równowartość ok. 882 mln zł po kursie NBP z 22 września. Przeciętny kierowca diesla dopłaca przy jednym tankowaniu ok. 19 euro (ok. 83 zł), a przewoźnik ok. 236 euro tygodniowo na każdą ciężarówkę (ok. 1 tys. zł).
Dlaczego Europa płaci najwięcej
T&E nazywa Europę regionem świata najbardziej narażonym na drogi olej napędowy. Powód jest prosty: przez dekady Europa stawiała na diesla i dziś 38 proc. samochodów osobowych jeżdżących po drogach UE ma silnik wysokoprężny. Prawie co piąty europejski diesel jeździ we Francji. Flota jest też stara, bo 30 proc. diesli ma ponad 15 lat.
Rafinerie mają w tym czasie historyczne zyski. T&E przypomina swoje wcześniejsze wyliczenie, według którego osiem największych koncernów naftowych zarobiło w UE w pierwszej połowie 2026 roku 7,5 mld euro ponad normę. O tym, że najwięcej z tej kwoty przypadło na Polskę, pisaliśmy w sierpniu przy raporcie T&E o nadmiarowych zyskach.
Antony Froggatt, dyrektor w T&E, mówi wprost: „Wieloletnia strategia dieslizacji Europy obraca się przeciwko niej. Wyższe ceny na stacjach uderzają w konsumentów, a wyższe koszty transportu podnoszą ceny wszystkiego innego”.
Recepta T&E: wolniej na autostradach i złomowanie
Na krótką metę organizacja proponuje obniżyć limity prędkości na autostradach o 10 km/h, promować ecodriving i wspólne dojazdy. Razem mogłoby to zmniejszyć popyt na olej napędowy o 15 proc. Obniżki akcyzy T&E odrzuca. Zamiast nich chce opodatkować nadzwyczajne zyski koncernów, z tych pieniędzy finansować elektryfikację i kierować pomoc do kierowców o niskich dochodach.
Na dłuższą metę T&E stawia na elektryfikację i programy złomowania. Organizacja policzyła, że jeśli obecna nadpłata za diesla utrzyma się do świąt Bożego Narodzenia, jej łączna wartość wystarczyłaby na premię w wysokości 2000 euro (ok. 9 tys. zł) za zezłomowanie każdego diesla starszego niż 15 lat.
Co to oznacza dla kierowcy w Polsce
Raport nie podaje osobnych liczb dla Polski, więc nie wiadomo, ile z dziennej nadpłaty przypada na polskich kierowców. Mechanizm działa jednak tak samo: kto jeździ dieslem, płaci różnicę przy każdym tankowaniu.
Programu, który dopłacałby do wymiany starego diesla na elektryka, w Polsce dziś nie ma. Nabór w NaszEauto zakończył się 30 kwietnia 2026 roku, a nowego programu dopłat dla osób prywatnych nie ogłoszono. Kto chce uciec od cen oleju napędowego, musi więc liczyć bez dotacji. Nowy Renault 5 E-Tech kosztuje od 121 500 zł (cena z katalogu evoto, aktualizacja 3 września 2026), a ile kosztuje przejechanie 100 km prądem z domowego gniazdka i z szybkiej ładowarki, rozpisujemy w poradniku o kosztach eksploatacji i TCO.
Naszym zdaniem raport T&E to argument przede wszystkim dla osób, które dużo jeżdżą i mogą ładować w domu. Przy wysokich cenach oleju napędowego to one najszybciej odrobią wyższą cenę zakupu elektryka, nawet bez dopłaty.
Źródło: CleanTechnica