Niemcy zatwierdzili 100 tys. wniosków o dopłatę do elektryka. Łącznie ponad 430 mln euro
· Redakcja evoto

Niemiecki program dopłat do aut elektrycznych ma 100 tys. zatwierdzonych wniosków wartych ponad 430 mln euro. Ponad połowa trafia do gospodarstw z najniższego progu dochodowego. W Polsce nabór NaszEauto zakończył się w kwietniu.
Niemieckie Federalne Ministerstwo Środowiska zatwierdziło pierwsze 100 tys. wniosków o dopłatę do auta elektrycznego. Łączna wartość przyznanych dopłat przekracza 430 mln euro, czyli ok. 1,87 mld zł po kursie NBP z 22 września. Program ruszył 19 maja 2026 roku i obejmuje auta kupione lub wzięte w leasing od 1 stycznia. Wnioski składają gospodarstwa domowe, a wysokość wsparcia zależy od dochodu i liczby dzieci.
Według danych ministerstwa do 1 października zatwierdzono dokładnie 97 790 wniosków. Minister środowiska Carsten Schneider ocenił, że program „znacznie przekroczył oczekiwania” i pomógł już 100 tys. rodzin uniezależnić się od wysokich cen paliw.
Kto korzysta z niemieckich dopłat
Program trafia przede wszystkim do mniej zamożnych. Ponad połowa zatwierdzonych wniosków (52,3 proc.) pochodzi z najniższego progu dochodowego, czyli od gospodarstw z rocznym dochodem do opodatkowania do 45 tys. euro (ok. 196 tys. zł). Na dwa kolejne progi przypada ok. 44 tys. wniosków, a dwa najwyższe złożyły mniej niż 3 tys. Średnia wypłacona kwota to 4418 euro na gospodarstwo, czyli ok. 19 tys. zł.
Zdecydowana większość wniosków, 91,6 proc., dotyczy aut w pełni elektrycznych. Pozostałe 8,4 proc. to hybrydy plug-in, czyli auta z baterią ładowaną z gniazdka i silnikiem spalinowym. Niemcy dzielą się mniej więcej po równo między zakup a leasing.
Najczęściej dofinansowanym modelem jest Tesla Model Y z 8297 zatwierdzonymi wnioskami. Druga jest Škoda Elroq z 5478.
W Polsce dopłaty skończyły się w kwietniu
Polski odpowiednik, program NaszEauto, nie przyjmuje już wniosków: nabór zakończył się 30 kwietnia 2026 roku. Zasady, na jakich działał, opisujemy w poradniku o dofinansowaniu NaszEauto. Kupujący prywatnie płaci więc w salonie pełną cenę.
Dwa najpopularniejsze modele z niemieckiej listy kosztują u nas od 184 990 zł (Tesla Model Y, cena z katalogu evoto z 16 lipca) i od 149 900 zł (Škoda Elroq, cena z 28 września). Średnia niemiecka dopłata, równowartość ok. 19 tys. zł, to ok. 13 proc. ceny Elroqa w Polsce (szacunek redakcji evoto: 19 202 zł z 149 900 zł).
Niemiecki program może z czasem odczuć także polski rynek wtórny. Auta kupione z dofinansowaniem w Niemczech za kilka lat mogą trafić do komisów, także polskich, i powiększyć podaż używanych elektryków. Dopłaty zmieniają się w całej Europie: Francja od września dopłaca do używanych elektryków, a Słowenia zakończyła swój program.
Naszym zdaniem najciekawsza w niemieckich danych jest struktura dochodów: ponad połowa wniosków pochodzi od gospodarstw z najniższego progu. Jeśli w Polsce wróci program dopłat, powinien równie mocno celować w rodziny, dla których elektryk jest dziś poza zasięgiem. Kto czeka na nową edycję NaszEauto, ryzykuje odkładanie zakupu bez żadnej daty w ręku.
Źródło: electrive