Chiny liczą ładowanie w sekundach. Lynk & Co ładuje 10–70 proc. w 4 min 22 s

· Redakcja evoto

Chiny liczą ładowanie w sekundach. Lynk & Co ładuje 10–70 proc. w 4 min 22 s
Fot. Андрей Романенко (CC BY-SA 4.0) / Wikimedia Commons

Chińscy producenci podają czasy ładowania co do sekundy: Lynk & Co z baterią Golden Brick ładuje 10–70 proc. w 4 min 22 s. BYD przywozi do Europy stacje 1500 kW, ale Polski w planach na razie nie ma.

Chińscy producenci podają już czasy szybkiego ładowania z dokładnością do sekundy. Lynk & Co z serii 10, wyposażone w baterię Geely o nazwie Golden Brick, mają uzupełniać energię od 10 do 70 proc. w 4 minuty i 22 sekundy. Electrek zestawił ten wynik z deklaracjami BYD, CATL i FAW, które mieszczą się w przedziale od 3 min 41 s do 5 minut.

Wyścig liczony w sekundach

Zakres 10–70 proc. to pomiar, który chińskie marki coraz częściej wybierają zamiast europejskiego standardu 10–80 proc. Przy porównaniach ma to znaczenie, bo ostatnie procenty ładują się zwykle najwolniej. BYD deklaruje dla baterii Blade 2.0 (ogniwa LFP, tańsza i trwalsza chemia) 10–70 proc. w 5 minut. FAW zapowiedział akumulator, który ten sam zakres pokona w 3 min 41 s. Najszybszy wynik w szerszym przedziale należy do CATL: 10–80 proc. w 3 min 44 s, ale to na razie bateria bez seryjnego auta.

Samo ogniwo nie wystarczy, potrzebna jest ładowarka zdolna podać taką moc. BYD, Geely i państwowy Dongfeng uruchamiają w Chinach stacje o mocy 1500 kW. Sam BYD chce mieć do końca roku 20 tys. takich urządzeń i według Electreka zainstalował już kilka tysięcy.

Po drugiej stronie oceanu skala jest inna. Auta Hyundaia i Kii na platformie E-GMP ładują się od 10 do 80 proc. w ok. 18 minut, a nadchodzący Mercedes-AMG GT EV ma zejść do ok. 11 minut przy cenie liczonej w setkach tysięcy dolarów. Najszybciej ładujące się chińskie auta kosztują u siebie wyraźnie poniżej 30 tys. dolarów, czyli poniżej ok. 114 tys. zł po kursie NBP z 22.09.2026 (to przeliczenie ceny chińskiej, nie cena w Europie).

BYD przywozi megawatowe ładowarki do Europy

Chińska infrastruktura zaczyna wychodzić poza Chiny. W maju 2026 w Niemczech ruszyła na stałe pierwsza europejska stacja BYD o mocy do 1500 kW, a firma zapowiada 3000 takich lokalizacji w Europie do końca roku, podaje CarNewsChina. Jako pierwsze rynki wymieniane są Niemcy i Francja. O Polsce w tych planach nie ma na razie ani słowa.

Ile z tego odczuje kierowca w Polsce

Na razie niewiele. Nawet auta z dużą mocą ładowania, jak Xpeng G6 (do 451 kW DC, od 203 900 zł według naszego katalogu z 3 września 2026) czy Hyundai Ioniq 5 z architekturą 800 V (do 250 kW), potrzebują ładowarki, która tę moc udźwignie. Moc stacji to jedno, drugie to krzywa ładowania, czyli to, jak długo auto utrzyma wysoką moc; o tym piszemy w poradniku dlaczego elektryk ładuje się wolniej, niż obiecuje stacja. Szerzej o tym, co z pięciominutowego ładowania zostaje przy polskiej sieci, pisaliśmy w analizie Ładowanie w 5 minut: ile z tego zostaje w Polsce, a o baterii Hongqi ładowanej mocą 12C w newsie o akumulatorze 10–70 proc. w niecałe cztery minuty.

Licytacja na sekundy wskazuje, że za 2–3 lata kwadrans przy ładowarce może być w nowych autach normą, także w Europie. Kupując elektryka dziś, lepiej patrzeć na krzywą ładowania niż na rekordy z chińskich prezentacji.

Źródła: Electrek, CarNewsChina

Powiązane