Nissan Pixo: miejski elektryk ze Słowenii z baterią LFP 27,5 kWh i 259 km WLTP
· Redakcja evoto

Nissan pokazał Pixo, elektryczne auto segmentu A zbudowane na tej samej płycie co Twingo i nowa Dacia Spring. Ma baterię LFP 27,5 kWh i 259 km zasięgu WLTP. Ceny poznamy w grudniu, dostawy ruszą na początku 2027 roku.
Nissan pokazał 23 września Pixo, elektryczne auto miejskie segmentu A przygotowane na rynek europejski. Ma 3,8 m długości, baterię LFP o pojemności 27,5 kWh i do 259 km zasięgu w normie WLTP. Powstanie w słoweńskim Novo Mesto, w tej samej fabryce Renault co Twingo E-Tech Electric i nowa Dacia Spring. Ceny Nissan poda od grudnia, pierwsze auta trafią do klientów na początku 2027 roku.
Trzy auta na jednej płycie
Pixo stoi na płycie RG-EV Renault i technicznie jest bliźniakiem elektrycznego Twingo. Nissan odpowiadał tylko za stylistykę: pikselowe światła, inny przód i własną paletę kolorów. Napęd trafia na przednie koła z silnika o mocy 60 kW. Bateria LFP (tańsza i trwalsza chemia ogniw, ale mniej pojemna przy tej samej masie) to w elektrycznym Nissanie pierwszyzna. Za projekt napędu odpowiadało centrum badawcze Renault w Szanghaju, które pracowało z CATL przy baterii.
Zasięg wypada pomiędzy rodzeństwem. Według electrive nowa Dacia Spring ma do 250 km WLTP, Pixo 259 km, a Twingo 263 km. Szybkie ładowanie prądem stałym (DC, czyli na stacjach przy trasach) z mocą do 50 kW jest w standardzie. Nissan podaje 28 minut od 15 do 80 proc.; typowy pomiar od 10 do 80 proc. u aut siostrzanych trwa ok. 30 minut. Z gniazdka i wallboxa auto bierze do 11 kW prądu przemiennego, a ładowarka pokładowa działa w dwie strony, więc samochód może też oddawać energię na zewnątrz.
Wymiary: 3796 mm długości, 1790 mm szerokości (o 7 cm więcej niż Twingo), rozstaw osi 2492 mm i 9,9 m średnicy zawracania. Bagażnik ma 356 l, w tym 50-litrowy schowek na kable, a po złożeniu kanapy 1221 l. Tylne fotele przesuwa się osobno. W każdej wersji jest 7-calowy ekran przed kierowcą, 10-calowy dotykowy ekran multimediów z usługami Google i asystentem głosowym Gemini oraz adaptacyjny tempomat, asystent pasa ruchu i automatyczne parkowanie. Jest też tryb e-Pedal (jazda jednym pedałem, auto hamuje po odpuszczeniu gazu).
Clíodhna Lyons, wiceprezes Nissana ds. produktu, mówi, że Pixo powstał „specjalnie dla Europy i dla naszych miast”. W Japonii auto na razie się nie pojawi. Nazwę Pixo Nissan nosił już w latach 2009–2013 spalinowy maluch budowany w Indiach na bazie Suzuki Alto.
Ile może kosztować w Polsce
Polskiej ceny nie ma, bo Nissan nie ogłosił jeszcze żadnego cennika. Electrive zakłada, że Pixo nie odjedzie daleko od Twingo, którego cennik startuje od 19 990 euro, czyli ok. 87 tys. zł po kursie NBP z 22 września. To tylko przeliczenie waluty. Tańsza siostra z Novo Mesto, Dacia Spring drugiej generacji, kosztuje w Europie od 17 900 euro; opisaliśmy ją w tekście o nowej Dacii Spring ze Słowenii.
Dla porównania w naszym katalogu Dacia Spring kosztuje od 73 500 zł (cena z 28 września 2026 r.), Leapmotor T03 od 84 900 zł, a większa Nissan Micra od 119 900 zł (obie ceny z 3 września 2026 r.). Renault Twingo E-Tech Electric ma u nas status zapowiedzi. Dopłatą z programu NaszEauto nikt tu nie obniży ceny: nabór zakończył się 30 kwietnia 2026 roku.
Ogniwa LFP lepiej znoszą ładowanie do 100 proc., ale mniej chętnie pracują na mrozie. Różnice między chemiami wyjaśniamy w poradniku LFP czy NMC.
Zdaniem redakcji Pixo ma sens przede wszystkim jako auto do miasta dla kogoś, kto ładuje w domu lub w pracy. Wybór między Pixo, Twingo i Springiem sprowadzi się do ceny i wyposażenia, bo technika jest ta sama. Z zakupem warto poczekać do grudniowego cennika i porównać wszystkie trzy.
Źródła: CleanTechnica, electrive