Porsche ma wygasić Taycana do 2030 roku. Sprzedaż spadła z 41 do 16 tys. aut rocznie

· Redakcja evoto

Porsche ma wygasić Taycana do 2030 roku. Sprzedaż spadła z 41 do 16 tys. aut rocznie
Fot. Porsche Newsroom

Niemiecki tygodnik WirtschaftsWoche pisze, że Porsche zakończy produkcję Taycana do 2030 roku. Marka zaprzecza, ale liczby są bezlitosne: z 41 tys. aut w 2023 roku zostało 16 tys. w 2025.

Porsche ma zakończyć produkcję Taycana najpóźniej w 2030 roku. Tak 13 sierpnia napisał niemiecki tygodnik gospodarczy WirtschaftsWoche, powołując się na osoby z firmy: zarząd i rada zakładowa miały się na to wstępnie umówić, choć porozumienia nie spisano. Porsche zaprzecza. Pięć dni później rzecznik marki oświadczył, że firma „obecnie nie planuje wycofania Taycana w krótkim terminie” i będzie za to ograniczać liczbę wersji.

Obie wersje da się pogodzić. „Krótki termin” to kilka najbliższych lat, a raport mówi o wygaszeniu pod koniec dekady, po mniej więcej dziesięciu latach produkcji. Tak długo żyje zwykle jedna generacja modelu.

Sprzedaż spadła o ponad połowę w dwa lata

Powód całej dyskusji widać w liczbach. Według electrive Porsche dostarczyło w 2023 roku ok. 41 tys. Taycanów, a w 2025 roku już tylko 16 339 (o 22 proc. mniej niż rok wcześniej). W pierwszym półroczu 2026 klienci odebrali 6219 aut, o jedną czwartą mniej niż przed rokiem. Fabryka w Stuttgarcie jest niedociążona i kilka razy wstrzymywała taśmę. Według WirtschaftsWoche rozważano przeniesienie montażu do Lipska albo jeszcze szybsze zakończenie produkcji. Oba warianty miały odpaść.

Część klientów przejął Macan Electric, który sprzedaje się znacznie lepiej. Czterodrzwiowe sportowe sedany i kombi są dziś niszą nawet w segmencie premium, a Taycan w nadwoziu praktycznie nie zmienił się od premiery w 2019 roku. Na rocznik 2027 Porsche dodało za to opcję E-Shift, czyli symulację zmiany biegów z dźwiękiem, za ok. 1000 euro (ok. 4 tys. zł po kursie NBP z 22.09.2026). Sytuacji to raczej nie odwróci.

Otwarte pozostaje pytanie o Audi e-tron GT, które stoi na tej samej płycie podłogowej. Koncern nie odniósł się do jego przyszłości.

Pod koniec lipca prezes Michael Leiters mówił „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, że elektryczne 718 (następca Boxstera i Caymana) powstanie, bo to rozwiązanie „najlepsze ekonomicznie”. Model dostanie platformę dzieloną z przyszłym elektrycznym Audi TT. W tym samym wywiadzie Leiters prosił Brukselę o „więcej elastyczności” w celach emisji CO2, w tym o miejsce dla paliw syntetycznych. W 2025 roku Porsche zapisało ok. 6 mld dolarów odpisu, gdy spowalniało plany elektryfikacji.

Co z Taycanem w polskich salonach

Na dziś Taycan jest normalnie w ofercie. W naszym katalogu Porsche Taycan startuje od 489 tys. zł (cena z 25 lipca 2026), ma do 646 km zasięgu WLTP i ładuje się prądem stałym (DC, czyli na szybkich ładowarkach przy trasach) z mocą do 320 kW. Jest też Taycan Sport Turismo. W Niemczech cennik obejmuje przedział od 102 600 do 241 100 euro, czyli ok. 446 tys. do 1,05 mln zł po kursie NBP z 22.09.2026.

Dla kupującego ważniejsze od daty końca produkcji są ceny używanych egzemplarzy. Naszym zdaniem model z datą ważności będzie na rynku wtórnym tracił szybciej, choć twardych danych o cenach używanych Taycanów w Polsce jeszcze nie mamy. U używanego elektryka dochodzi stan akumulatora, dlatego przed zakupem trzeba go sprawdzić. Opisujemy to w poradniku jak kupić używane auto elektryczne.

Taycan nie zniknie z dnia na dzień i nikt nie musi się spieszyć z zakupem nowego. Kto rozgląda się za używanym, dostał za to argument do negocjacji ceny, bo sprzedawca wie o raporcie tyle samo co on.

Źródła: electrive, Electrek, Electrek (wywiad z M. Leitersem), Robb Report

Powiązane